Ładne dywany i jeszcze w rozsądnych cenach znalazłam w sztuce beskidzkiej. Ale nic do pokoju dzieci szczególnego. Przejrzę jeszcze raz i może coś znajdę.
Na stronie carpetvista oprócz rasowych persiaków znalazłam takie oto cudeńka: żółciusie i milusie, dobre dla dzieci, ale tylko w takim rozmiarze, ech... o! o! i taki w tym samym zielony i pogodny. Może gdybym użyła w pokoju dzieci ich kombinacji? Oprócz tego wyszperałam jeszcze parę jeszcze latających chodników na korytarz, ale nie wiem czy nie za chude będą pasiak czarno-biały, kremowy i niepraktyczny, wściekłe bordo, morskie odmęty oraz zebra z trawką. Rozważam jeszcze trawę morską na korytarzu bo odporna na wszystko i chyba tak już zostanie bo pod spód dam czarno białą szachownicę więc nadmiar deseni i kolorów nie jest wskazany. A naturalny kolor i faktura ociepli graficzną kompozycję.
Widziałam też coś na stronie angielskiego sklepu, ale nie wiadomo ile by wysyłka wyniosła więc się oddam marzeniom jeno, ale ku pamięci wpiszę sobie parę.
Ale, ale! Zapomniałabym oto mój ideał do pokoju dzieci:
| CUKIERASY! |
| MNIAM! |
| estella blanket - uroczy |
| kodari vibes - mocny akcent |
Uff... na dziś już dość (chyba).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz