niedziela, 3 sierpnia 2014

Naga prawda o lampach, czyli ghost lampshades.

W dobie rozbuchanej gospodarki rynkowej, w zalewie misiów, księżniczek itp. dostępnych na sklepowych półkach, nie mogłam znaleźć praktycznie, żadnej ciekawej lampy wiszącej pokoju dziecięcego. Dlatego postawiłam na DIY. W poszukiwaniu natchnienia przeglądałam sieć, ale bez skutku. Dopomógł mi dopiero pobliski, poczciwy śmietnik. Stała przy nim lampa z kloszem drucianym, który stał się moją inspiracją i oczywiście tworzywem do wykonania lampy do pokoju mojej dziatwy. Na razie w fazie przygotowań.
Tymczasem garść inspiracji. Okazuje się, że taki abażur ogołocony z materiału można znaleźć w necie najczęściej pod nazwą ghost lampshade:


 









Jeszcze nie wiem jaka dokładnie będzie moja lampa, ale ten projekt wpisuję na listę do zrobienia.