Ostrzegam: googlowanie odwrotnie, czyli najpierw nazwiska i imienia w formie trochę zmieninej może się skończyć oglądem młodzieńca w dezabilu... a w tej chwili chodzi nam o co innego wszakże. Prawdaż?
Jeśli zaś chodzi o prawidłowy temat postu to googlowanie skończy się oglądaniem bajecznych deseni. Przyprawiających o zawrót głowy, kolorowych i pięknych. Ach, jestem zakochana.
Zaczęło się od strony ulubionych sprzedawców mieszkań www.alvhemmakleri.se (cudowne skandynawskie stylizacje z kamienic). Zakochałam się w tapecie w kuchni w jednym z mieszkań i tak trafiłam na Josepha Franka. Z urodzenia Austriak, z wyboru Szwed. Z kształcenia architekt, z wyboru... no cóż to może zbytnie uogólnienie - ale dla mnie genialny projektant tkanin! Przekonajcie się sami. Dodam, że to twórczość z lat trzydziestych głównie.
Nie wklejam więcej bo mogabym tak bez końca.
PS. Zdjęcie kuchni dzięki której poznałam twórczość pana Józefa muszę odnaleźć i zamieścić tu na blogu ku pamięci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz